STRONY MODELI KOLEJOWYCH w skali H0
(C)1999-2004 Jakub Halor

 

PKP TKi3 (KPEV T93 - DR 913-18)

TKi3-87.jpg (66997 bytes)PROTOTYP: Historia tego szeroko znanego w Polsce tendrzaka sięga XIX wieku. Powstał on w 1901 roku jako rozwinięcie lokomotyw T91 (TKi1) i T92 (TKi2). Mały, uniwersalny tendrzak służył do wszelkich prac na liniach drugorzędnych - od manewrów po lokalne pociągi osobowe, towarowe i mieszane. W stosunku do swych poprzedniczek lokomotywa cechowała się nowoczesnym podwoziem - oś toczna i pierwsza napędowa połączone były w wózek Krauss-Helmholtza, co owocowało spokojnym biegiem także przy maksymalnej szybkości wynoszącej 65km/h. Naciski osiowe rzędu 15 ton pozwalały na pełne wykorzystanie mocy parowozu., zasoby wody (skrzynie boczne i skrzynia Kraussa umieszczona w ramie) pozwalały na działanie w promieniu nawet 100 km bez potrzeby jej uzupełniania. Mała lokomotywa okazała się bardzo udaną i niezawodną konstrukcją - do roku 1913 zbudowano ponad 2000 maszyn tej serii. Po traktacie wersalskim lokomotywy te trafiły do wielu krajów europejskich - w największej ilości (320 sztuk) do Polski. Mimo że lokomotywa pracowała jeszcze na parę nasyconą (nie posiadała przegrzewacza), prowadziła na poziomym torze pociąg o masie 300 ton z prędkością 65km/h, 315 ton na wzniesieniu 5 promili  z prędkością 45km/h i 335 ton na wzniesieniu 10 promili z prędkością 25km/h. 

    W latach 30-tych XX wieku lokomotywy te miały być już wycofywane zgodnie z polityką likwidacji przestarzałych serii pracujących na parę nasyconą, jeszcze z płaskimi suwakami. W praktyce jednak były one niezastąpione i niemal wszystkie dotrwały do kolejnej wojny. Po 1945 roku PKP odzyskało 236 lokomotyw tej serii, które gościły niemal we wszystkich lokomotywowniach. W niektórych rejonach Dolnego Śląska prowadziły przez długie lata cały lokalny ruch towarowy i osobowy (np. Dzierżoniów), zaś jeszcze w połowie lat 60-tych można było znaleźć - co charakterystyczne - po jednym egzemplarzu tej lokomotywy na wyposażeniu szeregu lokomotywowni, jako niezastąpione przy pracach manewrowych, pomocniczych i pociągach sieciowych. Po 1970 roku seria nie istniała już na stanie PKP, jednak wysłużone, 60-letnie lokomotywy przeżywały kolejną "młodość" w zakładach przemysłowych. Szereg maszyn doczekał się przebudowy na parowozy bezogniowe TKi3b po zastąpieniu kotła zbiornikiem pary zasilanym ze stacjonarnej wytwornicy.TKi3-87A.jpg (49974 bytes) 

    W Polsce zachowały się 3 egzemplarze muzealne tendrzaka TKi3, lokomotywa TKi3-87 staraniem poznańskich miłośników została przywrócona do stanu czynnego i jest do dzisiaj ozdobą zabytkowej parowozowni w Wolsztynie, często prowadząc pociągi specjalne.
    
    Zdjęcia autora przedstawiają TKi3-87 w Wolsztynie.

Podstawowe dane techniczne:
Układ osi i cylindrów parowozu: 1'Cn2t
Prędkość maksymalna: 65/65 km/h
Srednica cylindrów/skok tłoka: 450/630mm
Średnica kół tocznych/napędnych: 1000/1350mm
Nadciśnienie w kotle: 12 kp/cm2
Masa lokomotywy w stanie służbowym/ciężar przyczepny/śr. nacisk osi: 59,9 t/45 Mp/15 Mp
Moc indykowana/Siła pociągowa przy napełnieniu cylindrów 0,8: 440KM/9070kp

T9-KPEV.jpg (74851 bytes)MODEL (LILIPUT):  Bardzo dobrze prezentuje się model LILIPUTa, z nadwoziem wykonanym jako odlew stalowy uzupełniony wieloma plastikowymi detalami. Tradycyjnie dla Liliputa, koła wykonane są całkowicie w metalu, a półmatowe malowanie wiernie oddaje oryginał. Model posiada kostki umożliwiające montaż dowolnych sprzęgów. Niestety, konstrukcja układu napędowego nie jest doskonała - start modelu odbywa się z szarpnięciem, nie każdy egzemplarz ma dobrze działający silnik - zdażają się egzemplarze naprawdę fatalne. Do przeróbki na wersję PKP idealne są malowane na czarno wersje DR i DB, prezentowane na zdjęciu zielone lokomotywy zadowolą zas miłośników epoki I. Dokonując konwersji modelu na TKi3 możemy skorzystać z porad w periodyku "Świat Kolei", nr nr 9-10/2000.

MODEL (FLEISCHMANN):  Droższy niż model LILIPUTa, posiada jednak plastikowe, na oko ciut gorzej zwymiarowane nadwozie i - dla odmiany -  ładniejsze podwozie z kołami wykonanymi całkowicie w metalu. Model posiada kostki umożliwiające montaż dowolnych sprzęgów. O ile ogólna aparycja modeli Liliputa i Fleischmanna jest podobnie dobra (z wskazaniem na Liliputa), model niemieckiej firmy ma zdecydowanie pewniejszy napęd.

aktualizacja : 04-09-16