|
PKP Tp4
(KPEV G81 -
DR 5525-56,58)
PROTOTYP:
Lokomotywy G81 były najliczniejszą i najbardziej
udaną - obok słynnej P8 - serią pruskich parowozów wyprodukowaną w
ilości ponad 5000 egzemplarzy w latach 1912-1921. Była to również
ostatnia, najdojrzalsza konstrukcja tradycyjnej silnej pruskiej lokomotywy
towarowej z czterema osiami wiązanymi bez osi tocznych, poprzedzona wieloma
odmianami serii G7, G8 i G9 obecnymi na PKP jako pozostałe serie Tp
niemieckiego pochodzenia. W odróżnieniu od wcześniejszych maszyn tej
rodziny, G81 miała nowy, wydajny kocioł, zwiększony do 4,7 m stały
rozstaw osi, większe cylindry i średnicę kół. Wersje produkowane w
kolejnych latach różniły się m.in. wyglądem kabiny, ilością i
rozmieszczeniem kołpaków na kotle i osprzętu kotła. Typowy tender 17C1 mieścił
16,5 m3 wody i 7 ton węgla. Poza Niemcami, lokomotywy te trafiły do
wielu krajów europejskich - w największej ilości do Polski, Francji i Belgii
w ramach reparacji wojennych. Szereg kolei po I wojnie światowej zamówiło
dodatkowo nowe lokomotywy tej serii - m.in. PKP 50 sztuk. Lokomotywa prowadziła
na poziomym torze pociąg o masie 1150 ton z prędkością 55km/h, 650 ton na
wzniesieniu 10 promili z prędkością 25km/h, 450 ton na wzniesieniu 20
promili z prędkością 20km/h. Nacisk osi 17,5 tony ograniczał jej
zastosowanie do linii głównych. Typowa dla maszyn pozbawionych osi prowadzącej
niespokojna jazda ograniczała prędkość maksymalną. Dla jej zwiększenia (i
zmniejszenia nacisku osiowego) w latach międzywojennych
kilkaset maszyn tej serii przebudowano w Niemczech na serię 562-8 (PKP
Tr5) przesuwając osie z cylindrami do tyłu i dodając wózek Kraussa-Helmholza z serii 24/64/86 (PKP Oi2/OKl2/TKt3).
Podobnie jak starsze konstrukcje pruskich parowozów o tym układzie osi, G81
miał wyjątkowo mały promień skrętu wynoszący 100m dzięki
odpowiednio dobranej przesuwności osi.
Na PKP lokomotywy te oznaczone jako Tp4, przed II wojną
światową w ilości ponad 400 egzemplarzy były podstawą trakcji towarowej, w
miarę upływu czasu wspomagane przez Tr21 i Ty23. Po 1945 roku na PKP trafiły
302 lokomotywy (w tym tylko nieliczne z "oryginalnie" polskich), służąc
po stopniowym przeniesieniu z linii w ciężkiej służbie manewrowej do początku
lat 70-tych. W miarę wycofywania tej serii przez PKP silne i poręczne
lokomotywy chętnie kupowała kolej piaskowa PMPiPW okręgu katowickiego i
przedsiębiorstwa mające rozbudowane koleje zakładowe. Parowóz Tp4-149 dotrwał
na kolei piaskowej w czynnej służbie początku lat 90-tych, obecnie stoi
jako pomnik w Pyskowicach. Zachowany w stanie czynnym jest za to parowóz Tr5-65
(obecnie stacjonuje w Wolsztynie).
Tp4 z założenia przeznaczone były do obsługi pociągów
towarowych na równinnych liniach głównych, jednak w miarę wzrostu ich masy i
oczekiwanej szybkości ustąpiły pola silniejszym, nowym lokomotywom i znalazły
swoje miejsce w ciężkiej pracy manewrowej - na długie dziesięciolecia, tam
też stopniowo ustępując pola kolejnym generacjom nowszych parowozów
wypieranych przez trakcję spalinową i elektryczną z głównych szlaków.
Zdjęcie autora przedstawia Tp4-259 w skansenie Chabówka,
jeden z kilku zachowanych jako pomniki parowozów tej serii.
Podstawowe dane techniczne:
Układ osi i cylindrów parowozu: Dh2
Prędkość maksymalna (przodem/tendrem naprzód): 55/50 km/h
Srednica cylindrów/skok tłoka: 600/660mm
Średnica kół tocznych/napędnych: brak/1350mm
Nadciśnienie w kotle: 14 kp/cm2
Masa lokomotywy w stanie służbowym/ciężar przyczepny/śr. nacisk osi:
69,9 t/69,9 Mp/17,5 Mp
Moc indykowana/Siła pociągowa przy napełnieniu cylindrów 0,8: 1260KM/19700kp
MODEL:
PIKO produkowalo do lat 80-tych model w skali H0. Proporcje
tego modelu są dobre, z daleka prezentuje się nieźle, cechy typowe dla
starszych modeli: siermiężny osprzęt kotła i głośny, przestarzały silnik
zajmujący kabinę oraz "przeskalowany" mechanizm ruchu, brak również
wymodelowanych hamulców. Cena modelu w idealnym stanie w sprzedaży giełdowej
wynosi ok. 200 złotych, ostatnie, "luksusowe" wydanie w malowaniu
KPEV posiada nawet w odróżnieniu od starej PIKOwskiej "masówki"
nienajgorzej odwzorowane latarnie naftowe (na zdjęciu). Uszkodzeniom ulegają
delikatne plastikowe przekładnie,
należy więc dbać o staranną konserwację tego modelu.
MODEL: FLEISCHMANN od lat dostarcza dobry model lokomotywy w skali
H0, kolejne generacje są doskonalone i obecnie produkowana wersja spełnia
wszelkie wymagania topowego modelu seryjnego. Znakomite malowanie i odtworzenie detali, silnik w tendrze.
Model wyposażony jest
standardowo w głowice Profi Fleischmanna z kinematyką krótkiego sprzęgu. Koła i mechanizm ruchu są w
całości wykonane z metali, dokładnie odwzorowany został osprzęt kotła. Do
przeróbki na Tp4 można wybrać dowolną wersję DR czy DB epoki II lub III. Cena
modelu w sprzedaży wysyłkowej wynosi ok. 800 złotych. Można również pozyskać
znacznie taniej starsze wersje, dostępne z drugiej ręki (na zdjęciu), jednak
odbiegają one od współczesnych wymagań. Są one jednak solidniejsze od dawnego
wschodnioniemieckiego produktu PIKO.
W 2004 roku pojawiła się edycja modelu w wersji Tp4 PKP, jednak producent nie zadał sobie trudu zrobienia
na niemieckim modelu chociażby białych obwódek na obręczach kół, ograniczając
się do namalowania imitacji tabliczek na budce. Sugerowana cena rzędu 1200
złotych to w tej sytuacji oferta dla naiwnych.
MODEL: TRIX dostarcza kolejny, solidny i bardzo dobry model tej lokomotywy w skali H0
wykonany w większości z metalu. Znakomite malowanie i odtworzenie detali, silnik w
lokomotywie ukryty w kotle zadowoli najbardziej wymagających, o ile nie zrazi
ich wyższa nawet od Fleischmanna cena (grubo powyżej 800 złotych).
aktualizacja :
05-11-13
|