|
PKP Ty2,
Ty42 (DR 52)
PROTOTYP:
Lokomotywa parowa serii 52 została zaprojektowana na potrzeby
wojenne III Rzeszy w 1942 roku. Prowadzenie wojny ze Związkiem Radzieckim
wymagało pewnej pracy lokomotyw w warunkach rosyjskiej zimy. Budka
maszynisty była całkowicie zamknięta i ogrzewana, a cały parowóz miał
staranną izolację cieplną. Konstrukcję oparto na nowoczesnej wówczas serii
50, koncentrując się na uproszczeniu produkcji, zmniejszeniu praco- i materiałochłonności
- np. ilość stali koniecznej do wybudowania lokomotywy obnizono ze 165 ton
(seria 50) do 130 ton (seria 52 w 1943 roku), a metali rzadkich (np. miedzi) z
niemal 3 ton do zaledwie 150 kg (przede wszystkim zaważyła zmiana miedzianej
skrzyni ogniowej na stalową).. Niewielki nacisk osiowy rzędu 15 ton/oś i
optymalna konstrukcja nośna pozwalały na bezproblemowe użytkowanie parowozu
na liniach o słabej, a nawet prowizorycznej i zniszczonej nawierzchni.
Zastosowanie wózka Krauss'a-Helmholtz'a jak w serii 50 zapewniło spokojny bieg
i dużą - jak na ówczesne lokomotywy towarowe - prędkość maksymalną
80km/h. Ponadto konstrukcja sprzęgu tendra i zastosowanie przesuwnej tylnej osi
(z nastawiaczem powrotnym) pozwalały na jazdę z prędkością maksymalną także
tendrem naprzód - parowóz nie potrzebował obrotnic. W fabrykach
niemieckich i krajów okupowanych zbudowano w latach 1942-1945 rekordową
liczbę ponad 6000 lokomotyw tej serii. Początkowo lokomotywy wyposażone były
w ostojnice belkowe, później w blachownicowe, co wpłynęło na pewne zmiany
masy i jej rozkładu na poszczególne osie. Produkcję kontynuowano także krótko
po wojnie w wyzwolonych krajach (np w Polsce w latach 1945-1947 zbudowano z
pozostawionych części 150 lokomotyw oznaczonych jako Ty42). Lokomotywy były
wyposażone najczęściej w lekki samonośny tender bezramowy (tzw. wannowy)
2'2'T30 o pojemności 10 ton węgla i 30m3 wody oznaczony na PKP jako
32D43. Szereg maszyn miało też tender bezwózkowy, z czterema osiami
osadzonymi w sztywnej ramie 4T30 o podobnej pojemności.
Część lokomotyw wyposażono w tendry kondensacyjne pięcioosiowe 3'2'T16 Kon
(numery 52 1850-1986) i 2'2'T13,5 Kon. (numery 52 1987-2027). Przeznaczone one
były do pokonywania długich odcinków (rzędu 1000-1200 km) pozbawionych możliwości
uzupełnienia zapasu wody - para odlotowa z cylindrów kierowana była z
powrotem do tendra i skraplana. Dla porównania standardowa lokomotywa tej serii
w pracy pociągowej mogła bez naboru wody przebyć maksymalnie 150-180 km.
Lokomotywy PKP Ty2 o numerach 1 do 11 należały do pierwszej, a 12 i 13 do
drugiej grupy. Tendry kondensacyjne w kilka lat po wojnie wycofano z
eksploatacji w związku z wyższymi kosztami utrzymania. W miarę kolejnych
napraw okresowych zastępowano uproszczone, wojenne wyposażenie lokomotywy na
znormalizowane dla lokomotyw PKP (inżektory, sprężarki, oświetlenie i inne)
Po wojnie ponad 1400 lokomotyw oznaczonych serią Ty2 trafiło na PKP, gdzie stanowiły podstawę regularnej trakcji
parowej. Siostrzana seria Ty42 została w ostatnich latach eksploatacji (ok.
1970-1988) zgrupowana w dyrekcji katowickiej. Lokomotywy przeznaczone do obsługi
średnio ciężkich składów towarowych (1000-1500 ton), w warunkach typowo
polskich służb zastępczych nieraz obsługiwały również składy cięzkie w
pracy pociągowej (nawet 2500 ton i więcej!) co skutkowało przyspieszonym zużyciem
kotła i układu biegowego. Poza tym lokomotywy te używane były do wszelkich
zadań - obsługiwały zarówno ciężką pracę
manewrową, jak i pociągi pasażerskie. Swoisty renesans maszyny tej serii przeżyły
w latach 80-tych, gdy wskutek kryzysu paliwowego i wycofania lokomotyw parowych
starszych serii liczące już 40 lat parowozy wojenne na szereg lat miały
monopol na obsługę trakcyjną - szczególnie w południowej części kraju na
wyżynach i liniach podgórskich - gdzie planowo prowadziły nawet pociągi
pospieszne.
Podstawowe dane techniczne:
Układ osi i cylindrów parowozu: 1'Eh2
Prędkość maksymalna (przodem/tendrem naprzód): 80/80 km/h
Średnica cylindrów/skok tłoka: 600/660mm
Średnica kół tocznych/napędnych: 850/1400mm
Nadciśnienie w kotle: 16 kp/cm2
Masa lokomotywy w stanie służbowym/ciężar przyczepny/śr. nacisk osi:
84-84,4 t/75,5-75,7 Mp/15,1-15,2 Mp
Moc indykowana/Siła pociągowa przy napełnieniu cylindrów 0,8: 1620KM/21720kp
Ty2-953 przedstawiona na górnym zdjęciu autora jest
czynnym parowozem muzealnym w Chabówce.
|
Ty2-406 dożyła swoich
dni w regularnym ruchu towarowym w węźle
wolsztyńskim, gdzie pracowała do 2000 roku
w parowozowni-skansenie Wolsztyn. Zdjęcie przedstawia typowy dla PKP wygląd ściany
czołowej tendra ze znormalizowanymi reflektorami i dźwigniami do otwierania
pokryw skrzyni wodnej tendra - autor zdjęcia: Jakub Halor. |
 |
|
Ty2-953 stacjonuje w skansenie w Chabówce,
gdzie od czasu do czasu prowadzi pociągi turystyczne. Autor zdjęcia: Jarek
Stawarz. |
 |
Ty2-654
na zdjęciu z lat 70-tych - przykład lokomotywy z tendrem z osiami osadzonymi w
ramie - autor zdjęcia: Roelof Hamoen (z kolekcji Jarka Stawarza) |
 |
|
Ty2-832 na zdjęciu z lat 70-tych -
przykład lokomotywy z tendrem z osiami osadzonymi w ramie, widoczny przykładowy
sposób umieszczenia reflektorów PKP. autor zdjęcia: Roelof Hamoen (z kolekcji
Jarka Stawarza). |
MODEL Ty2 (APM):
Pojawiły się pierwsze prototypy modelu Ty2 z pracowni
APM. Nadwozie modelu, w odróżnieniu od
seryjnie produkowanych, wzmiankowanych poniżej maszyn, otrzymało całkowicie
nowy kocioł, kabinę wyposażono w otwierane drzwi, za którymi widać pięknie
odtworzone detale wnętrza - jest to pierwszy oferowany na rynku model parowozu
w skali 1:87, gdzie zastosowano takie rozwiązanie. Odtworzenie detali osprzętu
kotła, czy wnętrza kabiny, jest wręcz wzorcowe w porównaniu z tym, co ujrzymy w środku modeli
renomowanych producentów zachodnich. Jak na razie, w swej klasie cenowej Ty2 APM jest klasą sam dla siebie pośród modeli polskich parowozów. Model
korzysta z wypróbowanych elementów podwozia i napędu Gutzolda (lub Liliputa).
MODEL BR52 (Gutzold): Produkowany obecnie model cechuje się
bardzo dobrym
zachowaniem skali, rasowym wyglądem i odwzorowaniem detali. Najnowsze wersje mają przyciemnione koła i
korbowody. Pięciopolowy silnik z kołem zamachowym umieszczony w
tendrze napędza osie wyposażone w obręcze przyczepnościowe, zapewniając
odpowiednią siłę pociągową. Gutzold produkował wcześniej ten model w szeregu wersji
- zarówno z typowym tendrem wannowym, sztywnoramowym (na zdjęciu obok) jak i
kondensacyjnym czteroosiowym (na rynku pełno jest starych modeli z lat 80-tych sprzedawanych jeszcze w ramach
koncernu PIKO, cechujących się kiepskim, hałaśliwym napędem, słabiej
oddanymi
detalami i marnie wykonanymi kołami). Korbowody wykonano z plastiku imitującego
metal. W nowych wersjach po podniesieniu sztywności tworzywa i dokładności wykonania nie
prezentują się gorzej od metalowych, przede wszystkim nie są przeskalowane. Silnik w tendrze. Model posiada możliwość montażu wszelkich
popularnych typów sprzęgów poprzez wymianę głowic, posiadających kinematyki krótkiego sprzęgu
z obu stron. Tradycyjnie najlepsze do
przebudowy na model PKP są wersje niemieckich kolei DR i DB epoki III, wersja
wojenna wykonana jest w kolorze szarym Wehrmachtu. Wnętrze budki nie jest
odwzorowane, rażą też nie najlepiej odwzorowane
reflektory. Parowóz reprezentuje konstrukcję z ramą belkową,
charakterystyczną dla pierwszych serii. Nowe modele mają nowoczesny, pięciopolowy
silnik. Dokonując konwersji modelu Gutzolda na Ty2 możemy skorzystać z porad w periodyku "Świat Kolei", nr nr 6-7/2000.
MODEL BR52 (Liliput): Firma Liliput produkuje dość dobrze wykonany model
serii 52, przy czym w przeciwieństwie do Gutzolda jest to model lokomotywy z
ostoją blachownicową. Użyto niestety wadliwej budki - z modelu BR42. Prześwit
między kotłem a ramą jak
w oryginale. Dobrze odtworzone detale napędu - w całości metalowe. Tender, kocioł, rama i
koła w całości wykonane jako odlewy metalowe. Wiernie odtworzony układ
hamulcowy. Napęd w tendrze, 4 koła wyposażone w
obręcze poprawiające przyczepność. Krótki sprzęg lokomotywy z tendrem.
Oświetlenie zewnętrzne. Generator dymu w kotle. Szereg detali do samodzielnego
montażu dołączonych osobno w pudełku, także wymienne sprzęgi i opcjonalny
sprzęg do montażu na czołownicy. Standardowy sprzęg NEM zgodny z ROCO, PIKO.
Najnowsze serie produkowane są, po przejęciu Liliputa przez firmę Bachmann, w
Chinach. Cechują się jeszcze lepszym wyglądem (np. przyciemniane obrzeża kół
i wiązary), jednak jakość wykonania nie
zawsze jest tak dobra, jak w starszych austriackich (prezentowany na zdjęciu). Tradycyjnie najlepsze do
przebudowy na model PKP są wersje niemieckich kolei DR epoki III, wersja
wojenna wykonana jest w kolorze szarym Wehrmachtu.
MODEL BR52 (Maerklin/Trix): Model Marklina jest produkowany od
wielu lat w wersji z tendrem wannowym lub
kondensacyjnym pięcioosiowym.
Silnik umieszczony jest tu pomiędzy kabiną a kotłem i napędza wszystkie osie
parowozu, zaś tender - nienapędzany - jest odtworzony lepiej niż w modelu
Liliputa. Pod marką Marklin Hamo lub Trix produkowane były lub są modele dla
systemu prądu stałego, w odróżnieniu od standardowych Marklin'ów na prąd
zmienny (3 szyny). Ten model jest zdecydowanie najbardziej masywny z wszystkich
wymienionych, a potężny, choć nie najciszej pracujący silnik zapewnia dużą
żywotność. Mankamentem wynikającym z rozwiązania układu napędowego
są widoczne przed kabiną wybrzuszenia na kotle skrywające przekładnię i
zupełnie niemodelowe lewe koła ostatnich osi, które musza ukrywać zębatkę
- stąd model ten nie ma doskonałego prześwitu charakteryzującego
konkurencyjne modele Gutzolda i Liliputa. Posiada on możliwość montażu wszelkich popularnych typów sprzęgów
poprzez wymiane głowic, zastosowano kinematykę krótkiego sprzęgu z obu
stron parowozu. Tradycyjnie najlepsze do
przebudowy na model PKP są wersje niemieckich kolei DB epoki III, wersja
wojenna wykonana jest w kolorze szarym Wehrmachtu.
aktualizacja :
05-11-13
|